FC Barcelona chce zaproponować Messiemu kontrakt do 42 roku życia.

W ostatnim czasie mówi się o przyszłości Leo Messiego w FC Barcelonie. Były pogłoski o tym, że Argentyńczyk przejdzie do Manchesteru City, ale nie doszło to do skutku.

Jak donoszą media, władze Barcy miałyby zaproponować mu umowę do 42. roku życia, czyli do 2029 roku (następne 10 lat). Obecny kontrakt Messiego kończy się w 2021 roku, ale jak widać, dla Josepa Marii Bartomeu to za mało.

O ostatecznej decyzji zarządu Barcelony powinniśmy się dowiedzieć w dość krótkim czasie.

 

Wygrana z Macedonią i zapewniony awans na EURO 2020!

Wczoraj Reprezentacja Polski wygrała 2 – 0  z Macedonią Północną. Tym zwycięstwem zapewniliśmy sobie awans na Mistrzostwa Europy w 2020 roku.

Przez pierwsze 20 minut nasza kadra grała dobrze. Tworzyła sytuacje bramkowe, ale bramkarz Macedonii był na posterunku. Przypomnijmy, że sędzią tego meczu był Antonio Mateu Lahoz, czyli arbiter, który z żółtego kartonika korzysta bardzo często. Od sezonu 2007/08 w lidze hiszpańskiej zrobił już to 1045 razy. W meczu na PGE Narodowym nie było inaczej; do przerwy Macedończycy otrzymali 3 żółte kartki, a biało-czerwoni 2.

Po przerwie Lahoz dalej „sypał” kartkami. Obrońca gości bardzo groźnie faulował Lewandowskiego, ale został ukarany tylko żółtą kartką. Na szczęści nasz kapitan nie złapał jakiejś poważnej kontuzji.

W 68. minucie Jerzy Brzęczek zdecydował się zmienić słabo grającego Sebastiana Szymańskiego. Zastąpił go Arek Milik. 5 minut później Przemysław Frankowski zmienił Kamila Grosickiego. W 74. minucie Robert Lewandowski pięknie wyłożył piłkę Frankowskiemu, który strzelił długo wyczekiwaną bramkę na 1 – 0.

6 minut później podał znowu „Lewy”, a Arkadiusz Milik, który dopiero co wszedł z ławki popisał się genialnym technicznym uderzeniem lewą nogą, które nie dało szans bramkarzowi Macedonii Północnej. Oprócz dwóch zmienników należy oczywiście pochwalić naszego selekcjonera, który przeprowadził naprawdę świetne zmiany.

Po tej bramce było już wiadomo, że zapewniliśmy sobie awans na EURO. Potem zostało już jedynie świętowanie. Pamiętajmy, że w ramach eliminacji gramy jeszcze 2 mecze: na wyjeździe z Izraelem (16.11) i u siebie ze Słowenią (19.11). Prawdopodobnie na te spotkania nie wyjdziemy podstawową „11”. Decyzja należy do Jerzego Brzęczka.

Skrót meczu -> https://www.youtube.com/watch?v=jsunUfm-pyU

El. Euro. Wpadka Anglików z Czechami i piękny gol Ronaldo.

W meczu Eliminacji Euro 2020 Reprezentacja Czech na Stadionie Slavii Praga pokonała Reprezentację Anglii 2 – 1. Było to dość dużym zaskoczeniem; Anglicy nie przegrali w jakichkolwiek eliminacjach od 10 lat.

W 5. minucie pierwszego gola strzelił z karnego Harry Kane, ale Czesi odpowiedzieli 4 minuty poźniej. Strzelcem bramki był Jakub Brabec. Wynik spotkania w 85. minucie ustalił debiutujący w kadrze w wieku 30 lat Zdenek Ondrasek.

Zespół „Trzech Lwów” ma już zapewniony awans. Zajmują w grupie pierwsze miejsce, ale taką samą liczbę punktów (12) mają ich rywale z tego meczu. Podopieczni Garetha Southgate’a mają jednak 1 mecz mniej niż Czesi. Reszta zespołów w grupie A nie sprawia tym ekipom większych problemów. Kosowo, Czarnogóra i Bułgaria odstają od nich liczbą punktów, jak i poziomem.

Portugalia bez niespodzianek pewnie pokonała Luksemburg 3 – 0 na Stadionie Sportingu Lizbona.

W 16. minucie bramkarza gości pokonał Bernardo Silva, a w 65. minucie piękną bramką popisał się Cristiano Ronaldo, lobując golkipera z odległości jakichś 15 metrów. W końcówce zwycięstwo Portugalczyków przypieczętował Goncalo Guedes.

Portugalia jest bardzo blisko awansu, ale z drugiego miejsca. Pierwsze zajmują Ukraińcy z 16 punktami po 6 meczach. Drużyna Fernando Santosa ma 11 punktów po 5 meczach.

Łotwa 0 – 3 Polska. Hat-Trick „Lewego”.

W meczu eliminacji do Euro 2020 nasza reprezentacja wygrała 3 – 0 z Łotwą. Sytuacja zespołu Jerzego Brzęczka w grupie nadal jest bardzo dobra. Po 7 meczach mamy 16 punktów, a te statystyki możemy jeszcze polepszyć w niedzielnym meczu z Macedonią Północną.

Na małym, liczącym zaledwie 10 000 miejsc Stadionie Narodowym w Rydze pojawiła się naprawdę duża liczba polskich kibiców. Ich doping był słyszalny przez całe spotkanie.

W 9. minucie Sebastian Szymański, który po raz pierwszy grał w seniorskiej reprezentacji od 1. minuty świetnie zgrał piłkę do Roberta Lewandowskiego. Napastnik Bayernu bez większych problemów pokonał bramkarza Łotyszy.

3 minuty później ze świetną akcją skrzydłem wyszedł Kamil Grosicki. Podał piłkę w pole karne, a wykończył znowu Robert Lewandowski. Było już 2 – 0.

Nasi reprezentanci nie dawali szans gospodarzom. Dobrze pokazują to statystyki. Łotysze przez cały mecz nie oddali ani jednego strzału na bramkę Szczęsnego. Za to Polacy zrobili to 7 razy.

Po godzinie gry na boisko wszedł Krzysztof Piątek, który jest ostatnio w słabej formie. Oddał jedno dobre uderzenie na bramkę, ale niestety golkiper był na posterunku.

W 75. minucie Kamil Grosicki chyba próbował strzelać, ale wyszło z tego podanie do „Lewego”. Nasz kapitan wykończył akcję praktycznie na pustą bramkę zdobywając hat-tricka.

Nasi przeciwnicy po tym meczu znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli z liczbą 0 punktów, 1 zdobytą bramką i 24 straconymi. Jest to fatalny bilans bramkowy; Łotwa nie ma żadnych szans na awans.

Marco Giampaolo na wylocie z AC Milanu! Wiemy już, kto go zastąpi.

52-letni trener AC Milanu Marco Giampaolo jest na wylocie z klubu. Może zostać zwolniony z funkcji trenera lada dzień. Znamy jego potencjalnych następców.

Władze Milanu i kibice nie mogą być zadowoleni z początku sezonu. Po 7 kolejkach ligowych Rossoneri zajmują 13. miejsce w tabeli. Ostatnia wygrana z Genoą nie wystarczyła, żeby działacze Milanu zmienili zdanie o jego przyszłości w klubie; według włoskiego Sky Sports jest już przesądzone, że Giampaolo straci swoją pracę.

Znamy też kandydatów do zastąpienia go. Mówiło się o Luciano Spalettim, Marcelino i Claudio Ranierim, ale najbardziej prawdopodobnymi nazwiskami do zastąpienia Giampaolo są Stefano Pioli i Gennaro Gattuso.

LaLiga. Wysoka wygrana Barcelony i kuriozalne decyzje sędziego.

W hicie 8. kolejki LaLiga Santander FC Barcelona wygrała z Sevillą FC 4 – 0. W tym meczu widzieliśmy piękne gole, ale też decyzje sędziego Antonio Mateu Lahoza, które pozostawiły oglądającym wiele wątpliwości.

Na pierwszą bramkę musieliśmy czekać prawie pół godziny. Dokładnie w 27. minucie Nelson Semedo dośrodkował piłkę z lewego skrzydła, a w polu karnym czekał Luis Suarez. Urugwajczyk uderzył piłkę z przewrotki nie pozostawiając szans bramkarzowi Sevilli.

5 minut później Arthur Melo podał górą piłkę z 16 metrów do wbiegającego między obrońców Arthuro Vidala, który wykończył tą akcję, strzelając następnego gola dla Barcelony.

Już 3 minuty później Ousmane Dembele popisał się świetną indywidualną akcją. Markując strzał ominął stopera gości i uderzył z prawej nogi pokonując Tomasa Vaclika.

Później przeciwnicy Barcy mieli swoje szanse, jedną stuprocentową, gdy ich napastnik nie miał przed sobą obrońców, ale uderzył w słupek.

Wynik 3 – 0 utrzymał się do 78. minuty, kiedy do rzutu wolnego podszedł Leo Messi. Wykonał ten stały fragment idealnie. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia przy tym strzale Argentyńczyka.

W samej końcówce Ronald Araujo, czyli jeden z zawodników sprowadzonych do pierwszej drużyny ze szkółki faulował gracza Sevilli. Sędzia pokazał mu za to czerwoną kartkę. Według wszystkich ekspertów, kibiców i zawodników była to zła decyzja, a ten faul nie zasługiwał na taką karę. Jednym z zawodników, któremu nie podobało się to, co zrobił sędzia był Ousmane Dembele. Podszedł i zaczął dyskutować, za co został ukarany żółtą kartką, która na nieszczęście dla niego była jego drugą, za co oczywiście musiał opuścić boisko.

Jesteś słaby, bardzo słaby – tak do arbitra zwrócił się francuski skrzydłowy. Co ciekawe, to nie pierwszy taki przypadek, bo za nazwanie sędziego słabym zostali w przeszłości ukarani Michael Krohn-Dehli, Fabio Orellana i Gabriel Pires.

Dembele może nie zagrać w nadchodzącym El Clasico, ale o tym, przez jaki czas będzie wykluczony z gry, dowiemy się w niedalekiej przyszłości.

Skrót meczu: https://www.youtube.com/watch?v=1nDs8R2Q1GA

Premier League. Porażka Mistrza Anglii z Wolverhampton!

W niedzielnym meczu Premier League na Etihad Stadium w Manchesterze The Citizens zmierzyli się z Wolves. Można już powiedzieć że aktualni Mistrzowie Anglii są w dołku formy, bo jak na taki zespół porażka z Wolverhampton 2 – 0. Nie jest dobrym rezultatem.

W pierwszych 15 minutach gospodarze kreowali akcje, ale żadna z nich nie zagroziła Rui Patricio. W 20. minucie goście mieli świetną okazję, ale Ederson był na posterunku. Sytuacje miały oba zespoły, ale ich bramkarze byli w bardzo dobrej formie. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Po przerwie Josep Guardiola wprowadził Oleksandra Zinczenkę, potem Bernardo Silvę. W 67. minucie David Silva oddał świetny strzał z rzutu wolnego, ale piłka uderzyła w poprzeczkę. W 80. minucie Wilki wyszły z kontrą dwóch na dwóch. Raul Jimenez zagrał piłkę do Adamy Traore, który wykończył tą akcję przy słupku. W 5. doliczonej minucie ten sam zawodnik strzelił gola na 2 – 0 dla Wolverhampton Wanderers.

Manchester City jest na drugim miejscu w tabeli, ale traci do Liverpoolu, który wygrał mecz z Leicester w sobotę aż 8 punktów. The Reds wygrali jak na razie wszystkie mecze ligowe, co daje im sumę 24 punktów, a zaś City wygrało 2 razy, przegrało 2 razy i raz zremisowało. Mają 16 punktów na swoim koncie. Można by powiedzieć, że różnica 8 punktów przesądza już teraz o tym, kto zostanie Mistrzem Anglii 2019/2020, ale o ostatecznym rostrzygnięciu przekonamy się w maju przyszłego roku.

Premier League. Porażka Tottenhamu z Brightonem i pech Hugo Llorisa.

8. kolejkę angielskiej Premier League zaczęliśmy od meczu Brighton – Tottenham na Falmer Stadium. Nikt chyba nie spodziewał się takiego wyniku w meczu rozgrywanym w nadmorskim mieście.

W 3. minucie skrzydłowy gospodarzy dośrodkował piłkę w pole karne, wykonując popularny „centrostrzał”. Bramkarz „Kogutów” Hugo Lloris wpadał z piłką do bramki, więc wyrzucił ją przed siebie. Podczas upadku Francuz podparł się ramieniem i zaczął krzyczeć i zwijać się z bólu. Neal Maupay uderzył piłkę główką do bramki, a kontuzjowany Lloris nie miał szans na uratowanie swojej drużyny. Brighton prowadził 1 – 0.

Dziennikarz znajdujący się na stadionie podał, że chwilę po tym, jak lekarze Tottenhamu znieśli bramkarza do szatni, zawieźli go do szpitala. Nie wiemy jeszcze, jakiej kontuzji doznał, ale prawdopodobnie jest to złamanie w lewej ręce. Na pewno wykluczy go to z gry na dość długi czas.

Wobec tego na placu gry pojawił się rezerwowy Paulo Gazzaniga. Mimo tego że drużyna Mauricio Pochettino grała podstawowym składem, grała słabo. Drużyna „The Seagulls” grała lepiej i w 32. minucie drugi bramkarz Tottenhamu też popełnił fatalny błąd; odbił piłkę prosto pod nogi rywala – Aarona Connoly’ego, który strzelił gola na 2 – 0.

Po godzinie gry, dokładnie w 65. minucie świetnym strzałem z około 12 metrów popisał się strzelec drugiej bramki dla Brightonu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3 – 0 dla gospodarzy.

 

LaLiga. Bezbramkowy remis w Derbach Madrytu i wyjazdowe zwycięstwo Barcelony.

Hitem 7. kolejki hiszpańskiej LaLiga Santander miały być Derby Madrytu na Wanda Metropolitano. Pojedynek między Atletico a Realem nie spełnił jednak oczekiwań kibiców obu drużyn, ponieważ padł remis 0 – 0. Krótko mówiąc – nie działo się za dużo. Królewscy zajmują w tabeli pozycję lidera, a Los Colchoneros trzecie miejsce.

FC Barcelona, która jest ostatnio w niestabilnej formie pokonała na wyjeździe Getafe CF. Bramkę w 41. minucie meczu zdobył Luis Suarez, a 4 minuty po rozpoczęciu 2. połowy bramkarza gospodarzy pokonał Junior Firpo, nowy nabytek Blaugrany. Młody Hiszpan wystąpił w tym spotkaniu z powodu kontuzji Jordiego Alby. Barcelona po siedmiu kolejkach zajmuje 4. miejsce w tabeli z liczbą 13 punktów.

UEFA wprowadza nowe rozgrywki. Mogą być szansą dla polskich klubów

UEFA oficjalnie potwierdziła wprowadzenie nowych rozgrywek, czyli Europa Conference League. Będą miały tam szanse kluby ze słabszych lig europejskich, które jak na razie startują w eliminacjach Ligi Europy. W ECL będą grały 32 drużyny, dzięki czemu liczba ekip w Europa League zostanie zmniejszona z 48 do 32. Te rozgrywki zaczną się w sezonie 2021/2022.

Europa Conference League będzie szansą dla polskich klubów, które w ostatnich latach nie są w stanie zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, a nawet do Ligi Europy. Ostatnim klubem z Polski w Europejskich Pucharach była Legia Warszawa w sezonie 2016/17, kiedy była w stanie zremisować z Realem Madryt i wygrać ze Sportingiem Lizbona. W tym sezonie Legia odpadła w ostatniej rundzie eliminacji LE, w której wyeliminowali ich Rangers FC.